google-site-verification: googleedc7c353150638d3.html google.com, pub-1386234949557583, DIRECT, f08c47fec0942fa0

SKUP AUT POZNAŃ

PRZYSZŁOŚĆ MOTORYZACJI

WODÓR - bo o nim mowa, może być dla nas szansą na zaistnienie w świecie nowoczesnych technologii. Jako surowiec do ogniw paliwowych w samochodach może przebić istniejącą, elektryczną konkurencję. Znacznie większy zasięg i krótki czas tankowania, nawet 500 tys. km bez konieczności wymiany ważnych komponentów, to niewątpliwie duże zalety...

 

Mówi się, że wodór ma być paliwem przyszłości. Jaką może być konkurencją dla promowanych aut elektrycznych?

 

Pan prof. Marcin Ślęzak w jednym z wywiadów mówił o tym fakcie tak:

- W dużym uproszczeniu pojazd zasilany wodorem jest wciąż samochodem z napędem elektrycznym, jednak zamiast akumulatora ma ogniwo paliwowe - małą siłownię wytwarzającą energię elektryczną z tego czynnika. Zapewnia też znacznie większy zasięg jazdy niż typowe auto elektryczne.

Nie trzeba go podłączać do gniazdka, wystarczy tankować na przystosowanych do tego stacjach. To są powody, dla których może stać się realną alternatywą dla współczesnych, ograniczonych słabościami akumulatorów, konstrukcji.

 

Czy Polska jest w stanie rozwinąć taką formę transportu?

 

Obecnie w Polsce bez większych nakładów, produkuje się ok. miliona ton wodoru.

Choć sam fakt poruszania się po naszych drogach autem niczym z dalekiej przyszłości, przyszłość ta może okazać się wcale nie tak odległa.

1 000 000 ton - wystarczyłoby dla 5 mln samochodów osobowych. Wodór można pozyskać z biomasy,wody, a co dla polskiej gospodarki najistotniejsze - z węgla.

 

6 maja 1937 r. to ostatni dzień, w którym sterowiec "Hindenburg" przeleciał nad budynkami Nowego Jorku. Maszyna lecąca 60 godzin, przy cumowaniu niestety zakończyła podróż. Niestety, ponieważ sterowiec stanął w płomieniach. 

Czy wyobrażamy sobie taką przyszłość, w której jadąc samochodem napędzanym wodorem np. do pracy, odwożąc dzieci do szkoły czy po prostu jadąc na zakupy, nagle nasze auto staje w płomieniach? Okropna wizja, prawda?

Właśnie w taki sposób wielu ludzi kojarzy zastosowanie wodoru jako paliwa. Okazuje się, że rzeczywistość jest trochę inna.

Ważnym zagadnieniem jest tu stwierdzenie, że generalny konstruktor sterowców Hugo Eckner, projektował je nie pod wodór, ale... pod hel.

 

Czyli co? Jest bezpieczny?

 

Wodór jest na pewno bezpieczniejszy, niż stosowany dotychczas gaz LPG, a nawet benzyna. 

Paliwo ciekłe, takie jak benzyna lub olej napędowy, w razie uszkodzenia zbiornika rozlewa się tworząc kałużę. Jeśli dojdzie do zapłonu, pożar obejmuje znaczną powierzchnię, powodując duże zniszczenia i poważne zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi. Podobnie jest w przypadku gazu LPG - ewentualna eksplozja i pożar mają wówczas bardzo duży zasięg. 

Z wodorem jest inaczej. Jako gaz ponad 14-krotnie lżejszy od powietrza, uwolniony ze zbiornika natychmiast ulatuje w górę, co wyklucza możliwość gromadzenia się łatwopalnej, czy wybuchowej mieszanki z powietrzem w pobliżu ziemi. W przypadku zapłonu wodoru, ma on postać wąskiej, wysokiej kolumny nie rozprzestrzeniającej się na boki.

Zagrożenia związane z wyciekiem i pożarem paliwa w samochodzie z napędem wodorowym i benzynowym znakomicie ilustruje eksperyment przeprowadzony przez dr. Michaela Swaina z Uniwersytetu z Miami. Wykorzystano w nim dwa pojazdy tego samego typu, jeden wyposażony w instalację wodorową, a drugi w konwencjonalny silnik benzynowy.

W pierwszym spowodowano wyciek wodoru na zaworze bezpieczeństwa zbiornika, w drugim przebito przewód paliwowy biegnący pod nadwoziem. Wodór z pierwszego samochodu wypalił się w przeciągu ok. 1,5 minuty ponad tylną częścią pojazdu, nie powodując żadnych zniszczeń - temp. na powierzchni tylnej szyby wynosiła 47 st. Celsjusza, tylnej półki - 19.

Samochód z silnikiem benzynowym spłonął całkowicie ( płomienie objęły wnętrze kabiny po ok. 2 min i 30 sek. ).

 

Do końca 2021 r. dwie stacje tankowania wodoru zamierza uruchomić Lotos.

 

Gdański koncern ogłosił swoją decyzję podczas szczytu klimatycznego COP24 w Katowicach. 

Po raz pierwszy będzie można zatankować auto wodorem właśnie w Gdańsku przy rafinerii oraz w Warszawie na ul. Łopuszańskiej.

To projekt przyszłościowy, ponieważ obecnie nie istnieje polski rynek samochodów osobowych napędzanych wodorem. Modele z ogniwami paliwowymi (wodór wchodzi w reakcję z tlenem, tworząc prąd do zasilania silnika elektrycznego) produkują Toyota (Mirai) i Hyundai (Nexo), ale nie są one oferowane polskim rynku. Być może po powstaniu pierwszych stacji to się zmieni.

 

Warto pomyśleć o oddaniu w ręce Naszej firmy Skup Aut Poznań, swojego samochodu spalinowego już dziś!

Skup aut poznań odkup starych aut auta uzywane sprzedaz
26 lutego 2019

Strona główna | O nas | Usługi | Blog | Kontakt

Www.skup-autpoznan.pl © 2019

Skup Samochodów Ciesiółka

ul. Stoinskiego 1

60-670 Poznań

Tel: 502-159-320

KONTAKT FACEBOOK